Nie wątpię,że źle:) Tak nie raz, baaaa nawet bardzo często bywa,że wspólny umysł i dusza, a ciała jakby obce i osobne:) Razem przebywać, jednością się nie staje.Przeciwności losu, rozstaje,podobieństwa, różnice.Oto tu są, oto żyją i oto istnieją:)