Dlaczego mój facet mnie olewa i potrafi milczeć przez kilka dni, nie okazuje żadnego zainteresowania, mam wrażenie, że jestem na doczepkę, zamknięta w jakimś wąziutkim sektorze życia, na marginesie a potem na randkach nagle on szaleje? Jesteśmy ze sobą krótko. Nie wiem, czy mu zależy, czy jestem tylko zabawką, jak mam postąpić, by to zmienić?